Last Week 08-12.03.2010

Witajcie.

Na poprzednim blogu często pisałem jak spędziłem mój ostatni tydzień roboczy :P . Opisywałem go i podsumowywałem. Postanowiłem kontynuować tutaj tą serię wpisów. Jako, że kolejny tydzień już minął, trzeba go podsumować.

Poniedziałek.

Najbardziej znienawidzony przez młodzież dzień rozpocząłem pobudką o późnonocnej porze 7.30. Ogarnąłem się, zjadłem śniadanie i poszedłem na ósmą do szkoły. Na dzień dobry dostałem jedynkę z matematyki za kartkówkę, później czwórkę z technologii informacyjnej, na koniec napisałem test z fizyki i zgłosiłem nieprzygotowanie z… religii (!!!). Po szkole wpłaciłem pieniądze za nowo zakupioną grę na konsolę PS3, Borderlands. Później udało mi się sprzedać Lost Planet na PC za 30 zł, wersję premierową. Dalej dzień zleciał na słuchaniu muzyki i przeglądaniu newsów w internecie.

Wtorek.

Wtorek był bardziej fascynujący. Załatwiłem sobie zwolnienie ze wszelakiego pytania i pisania testów do 16 marca. Przygotowujemy się w 4 osoby na konkurs i  nie mamy czasu uczyć się niczego innego oprócz hmmm… niczego xD Załapałem także trójkę z biologii, nie pisałem testu z historii i na koniec lekcja niemieckiego zleciała w bardzo luźnej atmosferze. Tego dnia w klasie było mniej niż połowa osób ponieważ był test z historii i nikt nie raczył się nauczyć :P (razem ze mną ale mnie się udało uniknąć xD). Po powrocie ze szkoły męczyłem się z laptopem, ponieważ nie mogłem wydedukować dlaczego przy instalacji windowsa pojawia się błąd… Reszta dnia na luzie z muzyką w uszach i nowym odcinkiem Doktora House’a.

Środa.

Zaowocowała świetnymi ocenami. Z matematyki dostałem 3 z testu (po uprzednim znalezieniu 2 brakujących punktów :P ), 2 z geografii, także z testu, na który się nie nauczyłem, odpowiedziałem na 3 z 5 pytań całkowicie lejąc wodę. Z PO dostałem 4 za zaliczenie resuscytacji krążeniowo oddechowej ;) Następnie na chemii robiliśmy wybuchające ćwiczenia, na godzinie wychowawczej mieliśmy wykład na temat wtorku, dlaczego zwalniamy się już po 2 godzinie lekcyjnej (3 była historia :P ) i fizykę skończyliśmy pół godziny wcześniej. Po powrocie do domu dostałem maila od Allegro, że udało mi się sprzedać telefon. Po zapakowaniu Lost Planet i telefonu ruszyłem na pocztę a następnie na angielski. Wróciłem do domu o 20.30.

Czwartek.

W szkole nie robiliśmy kompletnie nic. Po powrocie do domu poszedłem na pocztę odebrać paczkę. Była w niej gra zamówiona w poniedziałek, mianowicie Borderlands na PS3. Niestety nie uruchomiłem jej ponieważ gry zamawialiśmy z kumplem i on jej jeszcze nie dostał. Musiałem się wstrzymać, co było cholernie trudne xD. I tak dzień zleciał mi na robieniu niczego.

Piątek.

Do szkoły iść mi się nie chciało ponieważ były niekorzystne zmiany w planie więc poszliśmy ekipą na miasto roznosić ulotki (konkurs). Zrobiliśmy kilka zdjęć, odwiedziliśmy nasze stare gimnazjum. Pochodziliśmy i pośmialiśmy się. Byłem w domu już o 10 xD. Po powrocie miałem gości… zrobili w domu apokalipsę i poszli, standard xD Po obiedzie zacząłem grać z kumplem w Borderlands. Później obejrzałem Forest Gump’a i poszedłem spać.

Ogólnie tydzień oceniam na bardzo udany. Nie zdarzyło się nic niefajnego, a wręcz odwrotnie, codziennie działo się coś ciekawego, oprócz czwartku…

Od czasu do czasu będę publikował takie wpisy. Aktualnie pracuję nad pewną recenzją, którą opublikuję najpóźniej w czwartek 18 marca.

A Wam jak minął tydzień? Działo się coś ciekawego czy to był jeden z najnudniejszych tygodni?

Pozdro!