Merry X-Mas And Happy New 2011 YEAR !!

Z okazji świąt Bożego Narodzenia Chciałbym wszystkim życzyć dużo radosnych chwil w życiu, rodzinnego ciepła i miłości, przyjaciół, kolegów, drugich połówek (jak ktoś jeszcze nie ma), pieniędzy, które szczęścia nie dają ale, za które szczęście można kupić, ogromnej ilości prezentów, szczerych życzeń i uśmiechów, smacznego karpia i kolorowej choinki.

Graczom życzę pojednania między fanbojami, jeszcze lepszych gier i exclusive’ów, odpoczynku od konsol i komputerów, a kto wie, może i oni przemówią ludzkim głosem, masy headshotów, godzin co-opów, leveli wysokich, meczy do rana, hord wyżynania i kolejnej, 8 już generacji konsol w te święta i w nadchodzącym Nowym Roku.

 

Życzy: Frytkasis.

Wesołych !

Święta wielkanocne to są te święta, których atmosfery zupełnie nie odczuwam. Tutaj nie ma śniegu, udekorowanej choinki, rodzinnej kolacji czy kolędowania. Jest zupełnie inaczej, tutaj wszystko kręci się wokół… jajek. Dlaczego właśnie jajka? Dlaczego się je maluje i dlaczego przynosi je królik ?! Tego Kościół mi raczej nie wytłumaczy :P . Kompletnie nie rozumiem tych świąt. W innych krajach te święta są zorganizowane inaczej, czekoladowe jajka chowa się w ogródkach aby rano dzieci mogły je znaleźć i zjeść. A u nas, jak zwykle wszystko kręci się wokół Kościoła, nie dość ,że trzeba iść z koszykiem pełnym pysznych rzeczy do tej świątyni, to jeszcze nie wolno ich jeść do jutrzejszego śniadania. DLACZEGO ? Na pewno wielu z nas zjadłoby te przysmaki w drodze do kościoła. Tradycja, ok to jeszcze można zrozumieć.

Podobno te święta upamiętniają zmartwychwstanie niejakiego Chrystusa. I wtedy w niedzielę idziemy z koszykami… zaraz zaraz. Czy to nie każda niedziela jest pamiątką zmartwychwstania tego człowieka ? Skoro tak to czy nie powinniśmy co niedzielę chodzić z koszykami pełnymi smakołyków ? Czy ktoś mógłby mi to wreszcie wyjaśnić ? Wikipedia twierdzi, że jest to najważniejsze święto chrześcijańskie, dla mnie mogłoby go po prostu nie być. Nie rozumiem dlaczego to święto jest najważniejsze, zmartwychwstanie, a nie narodziny tego człowieka ?

Mamy różne teorie. Jedną z nich przedstawił mi kolega. Rozwój Kościoła zatrzymał się w średniowieczu kiedy to ludzie byli “ciemni” i dawali sobie wciskać kit do głowy i kapłani wykorzystali to w 100%. Dzięki dzisiejszej nauce i różnym teoriom ludzie dopiero teraz zastanawiają się czy Chrystus naprawdę istniał, w tym ja.

Inni uważają, że mógł być taki człowiek, który wmówił sobie, że jest kimś więcej niż tylko człowiekiem, chodził i nauczał swojej teorii. Był przy tym tak przekonujący, że wielu ludzi wierzyło w to co mówi i podążało za nim.

W jaki sposób doszło do stworzenia świata ? To jest dopiero temat rzeka, nad który można by rozmyślać godzinami. Najbardziej prawdopodobna teoria (dla mnie) jest to, że świat powstał na skutek wielkiego wybuchu. Znamy tę teorię doskonale. Ale Kościół twierdzi inaczej. To Bóg stworzył świat. Chodził sobie, machał rękami, mówił, jak czarodziej jakiś. I słowo ciałem się stawało :P . Tylko teraz kto to wymyślił, i kto to niby zapisał skoro ludzi jeszcze nie było jak Bóg tworzył świat ?

Jak doszło do rozmnożenia ludzi na ziemi skoro Adam i Ewa mieli tylko synów ?

Wiele jest takich pytań bez konkretnej odpowiedzi.

Chciałbym jednak poznać Wasze teorie. Co Wy o tym wszystkim myślicie jako WY, nie jako katolicy ponieważ katolicyzm nakazuje aby wierzyć w to co zostało napisane :P Nawet wskazane jest zrobienie w komentarzach takiej dyskusji na ten temat, ciekawe co to wyjdzie :)

Miał to być wpis o przyjemnym złożeniu życzeń moim czytelnikom a wyszło co wyszło, ale jednak życzę wszystkim Wesołych Świąt ;) Panom zdrowych a paniom smacznych jajek ;)

Pozdro !