Flower – recenzja.

Gry od początku były tworzone dla relaksu. Dla rozładowania złości po ciężkim dniu lub dla chwili odpoczynku od rzeczywistości. Jednak zawsze te rozładowania polegały na zabiciu czegoś lub też bycia w czymś najlepszym, brnęliśmy do tego tak bardzo, że gdy nam się nie udawało byliśmy jeszcze bardziej źli i zirytowani. Od wielu lat szukałem gry, w której nie chodzi o zabicie jak największej liczby zombich czy też zrobieniu najlepszego wyniku lub dojechaniu na metę na pierwszym miejscu. Szukałem gry relaksacyjnej, w której chodzi o… relaks, o nic więcej. Długo nie mogłem takiej znaleźć. Jednak po długim okresie czasu ludzie z thatgamecompany wpadli na znakomity pomysł i stworzyli coś niesamowitego. Jeżeli szukacie gry, w której nie ma określonej liczby żyć, nie trzeba uzyskać highscore aby przejść dalej czy też zabić tyle i tyle ludzi, Flower jest dla Was.

Stłuczone okno, szary pokój, doniczka ze zwiędłym żółtym kwiatkiem…

Taki obraz widzimy gdy po raz pierwszy uruchamiamy grę. Włączamy pierwszy sen. Odrywamy się od codziennego zgiełku cywilizacji. Przenosimy się na łąkę. Widzimy przed sobą zamknięty kwiat i ruszające się pod wpływem wiatru źdźbła trawy. Naciskamy X. Kwiat się otwiera i urywa się jeden płatek, czujemy powiew wiatru. W tym momencie to właśnie my jesteśmy odpowiedzialni za ten lekki powiew, który otwiera kwiaty zrywając z nich po jednym płatku. Lecimy nad ogromną łąkę pełną różnych kwiatów. W tym momencie zauważamy przepiękny pagórkowaty teren.

„…trawa w słońcu się zieleni, niebo czyste i bez chmur…”

Do tego jeszcze idealnie wkomponowane skały i kwiaty, które musimy „obudzić”. Grafika w tej grze to istne cudo. Grając na 32 calowym telewizorze FULL HD po prostu się rozpłynąłem. Od dawien dawna nie widziałem czegoś tak (nie oszukujmy się) pięknego ! Co tam dżungla w Crysisie czy też w Uncharted. Owszem, tam też są ładne krajobrazy ale to jest gra z zupełnie innego gatunku. Tam jesteśmy skupieni na wykonaniu zadania, natomiast we Flowerze możemy bez ograniczeń i oporów podziwiać jego piękno. Pobudzanie natury do życia jest celem tej gry, Gdy strącamy płatki z kolorowych kwiatów zawsze coś się dzieje. Nagle wyschnięta trawa może się zazielenić lub zmienić kolor na inny. Skały mogą się pochylić tak, byśmy mogli przefrunąć dalej. Na dalszych poziomach mamy również możliwość kolorowania łąki na różne kolory. Wlatujemy w wir powietrza, który zmienia kolor naszym zebranym płatkom i po zetknięciu z trawą zmienia jej kolor. Możemy także oświetlać, różne rzeczy, np. stogi siana, tworzyć na trawie wzory, które świecą  w nocnym levelu. Wszystko to wygląda epicko. Grafikę oceniam bardzo wysoko.

Maestro !

Co słyszymy na łące? Wiatr, szum trawy, liści. Do tego wszystkiego idealnie została dopasowana spokojna muzyka grana na pianinie i gitarze. Otwierając kwiatka słyszymy dźwięk jednego klawisza pianina. Otwierając za jednym zamachem większą liczbę kwiatków możemy już usłyszeć szerszą gamę dźwięków, które idealnie wpasowują się w klimat tej gry. Efekty dźwiękowe wyszły prawie idealnie. Podczas burzy słyszymy grzmoty piorunów, szum deszczu.

Move me.

Sterowania bardziej uprościć się nie dało. Ogranicza się ono do trzymania jednego przycisku (obojętnie jakiego) aby nasz wiatr był szybszy i sterowania nim przez ruszanie całym padem. Sensor ruchu w padzie spisuje się w tej grze znakomicie. Z takim sterowaniem nawet małe dziecko jest w stanie sobie poradzić. Po raz kolejny autorzy ograniczają mi pole do pisania ponieważ tak uprościli sterowanie, że w zasadzie już wszystko powiedziałem.

O co w tej grze w ogóle chodzi?

Naszym zadaniem jest zmiana szarego, ruchliwego, nie mającego czasu na nic miasta, w spokojne, kolorowe miasteczko, gdzie wszystko promienieje i rozkwita. Nie jest to trudnym zadaniem. Nawet nie trzeba nad tym myśleć, wystarczy wiać i otwierać kwiaty, one zrobią resztę. Gra jest wręcz genialna w swej prostocie.

Tak więc graczu! Jeżeli szukasz czegoś przy czym mógłbyś się zrelaksować, uruchom swoją czarnulkę, kup Flowera, rozsiądź się wygodnie w fotelu lub na kanapie i oderwij się od szarej rzeczywistości. Wiej, koloruj, budź do życia wszystko co spotkasz na swej drodze, a gwarantuję, że po kilku godzinach gry zejdziesz z fotela z uśmiechem na twarzy i zmotywowany do zmiany swojego życia na bardziej kolorowe niż prowadziłeś do tej pory.

Plusy:

  • grafika !
  • muzyka !!
  • klimat !!!
  • relaksuje na maxa
  • to uczucie bycia wiatrem…

Minusy:

  • krótka

Ocena końcowa 9.5/10

Reklamy

12 comments on “Flower – recenzja.

  1. ‚to uczucie bycia wiatrem…’ bezcenne.
    Dodam jeszcze tylko, że kiedy grasz to wszystko znika, Ty nie jesteś graczem, jesteś tam na tej łące i zmieniasz świat na lepszy i to chyba jest najcudowniejsze.
    Gra, która udowodniła mi, że można zapomnieć o wszystkim i po prostu.. wiać.

  2. A to… jest możne na PC? Kurcze, naprawdę mile to wygląda. Może i nie jest to nic wielkiego, bo relaks, a gry lubimy, bo wymagają od nas jakiegoś trudu, ALE – jestem oczarowany opisem i zdjęciami.

  3. Lubie takie klimaty, świetnie bawię się takimi z takimi grami. Ot co, Mario, Mini Ninjas czy Fable. Ogólnie o grze nie słyszałem. Może zagram, jak będzie kasiooora. 😉

  4. Mnie mimo wszystko takie gry nie pociągają. Może i inne niż wszystkie, ale to nie mój klimat. Każda próba odskoczenia w inne realia niż jestem przyzwyczajona kończyła się u mnie odrzuceniem, dlatego pewnych rodzajów gier po prostu nie lubię i polubić nie umiem. A poza tym nie mam pe-es-trzy. Ale miłej zabawy Ci życzę 😉

  5. „rozsiądź się wygodnie w fotelu lub na kanapie i oderwij się od szarej rzeczywistości”… i stwórz ze swoich płatków wielki promień do rozwalenia wielkiej ściany zła. Czy jakoś tak. ja osobiście sensu takich gier nie widzę, jak chcę się zrelaksować to włączam Knopflera i czytam książkę.

  6. Pingback: 2010 in review. Blog stats. « Frytkasis' Blog

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s